27/06/2014

12/06/2014

Compact living

Kompaktowe mieszkanko warte uwagi...a w nim czarny Smeg, łóżko schowane za plecami telewizora, burko na jednej nodze, moje ulubione lampki "na wysięgniku" (moja własna tutaj)... i cudna tapeta w przedpokoju (wink). Miłego weekendu (smile).

Ps. O zaletach mieszkania na mniejszych przestrzeniach tutaj.











Images: Stadshem

28/05/2014

Elegance

Mieszkanie już sprzedane, więc podglądam jeszcze kątem oka zanim nowy właściciel zmieni to i owo. Zazdroszczę tej ilości światła wlewającego się do środka, zwłaszcza teraz kiedy drzewo za moim oknem rozkwitło bujną i rozłożystą zielenią (smile). Konsekwencja kolorystyczna też godna pozazdroszczenia, wszystkie pomieszczenia, łącznie z łazienką urządzoną w bieli, szarościach i beżach. Tylko dlaczego ja tak nie potrafię...hmmmm (wink).













Images: Per Jansson

26/05/2014

Tea time

Kolejne mieszkanie z kategorii "biorę od zaraz" (smile). Najbardziej podoba mi się pokój dziecięcy z pomponami, ławeczką pod oknem i małym stoliczkiem nakrytym w sam raz, aby uczcić z mamą dzisiejsze święto popołudniową herbatką (smile). Sypialnia dorosłych też piękna, mimo że odcienie brązu mnie osobiście raczej nie odpowiadają. Ale za to miejsce do pracy, składany stół i drabina podobają mi się bardzo. W kuchni kafle w czarno-białe karo a do tego szkolna tablica edukacyjna. Piękne lampy, zwłaszcza ta w przedpokoju. Cudnie...wchodzę, buty rzucam w kąt i zostaję (wink).













Images: Bo-laget

12/05/2014

Mezzanine

W tym mieszkaniu sypia się na antresoli a gotuje za szklaną szybą (smile). Lokum dla opanowanych, poruszających się z gracją i nie dających się nocą klaustrofobii (wink). Malowniczo prezentuje się kompozycja z drewnianych kubików, podobne kupić można tutaj. Ciekawego tygodnia Wam życzę (smile).











08/05/2014

So small so cute

Czy mówiłam już kiedyś, że mam słabość do mieszkań o małym metrażu? Pewnie mówiłam...(smile).  Lubię podziwiać takie stylistyczne perełki, w których elementów zbędnych brak, mimo że ciekawostek bez liku. Żółty koc pasuje odcieniem niby przypadkiem do wózka/barku...szafka skrywająca telewizor zaopatrzona jest w małe haczyki, żeby się nam drzwiczki nie przymknęły w trakcie seansu....biureczko w sypialni home stager skręcił  naprędce z kawałka dechy i dwóch nóg z Ikea a nad łóżkiem przyczepił lampki na klipsach, z których każda cudna, każda inna. I nic tu nie kosztuje tu fortuny...Da się? Da się (smile).